chrześcijanin 21

formacja duchowa

Koniec czasów (Mk 13, 24-32)

Autor: Mariusz Gajewski SJ 14 listopada 2009 Drukuj Post Drukuj Post

paruzjaRozważania (wg. metody „medytacji ignacjanskiej”) do niedzielnej Ewangelii.

- Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji):
Wyobraź sobie, że rozmawiasz z Jezusem. Miejsce i  pora dnia jest w tym przypadku dowolna. Wsłuchaj się dobrze w to, co mówi Jezus i co chce Ci powiedzieć. Wraz z Tobą obok Jezusa stoją jeszcze inni apostołowie.

- Prośba o owoc medytacji:
W modlitwie proś o dar gotowości na spotkanie z Jezusem, które dokona się na końcu czasów. Proś o dar pięknego życia w perspektywie powrotu Jezusa. Proś o łaskę, by Twoje oczekiwanie na nadchodzącego Pana było radosne, ufne, pełne tęsknoty.

- Puncta do medytacji:

1. Apokaliptyczny język. Wypowiadane przez Jezusa słowa cechuje „apokaliptyczna atmosfera”. Jezus mówi o tajemniczym „ucisku”, o tym, że „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku”, że „Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte”, o pokoleniu które „ma nie przeminąć”, itp. Wszystko brzmi dość tajemniczo i przerażająco.

2. Scenariusz końca. Eschatologiczny koniec dla ludzi wiary okaże się czasem początku. Będzie momentem odnowienia i odrodzenia życia, które zasnęło snem śmierci. Koniec nie jest fikcją dla Jezusa. To konkret. Zastanów się jak postrzegasz swój koniec. Jak myślisz o śmierci? Czym dla ciebie jest śmierć, czy się jej spodziewasz, czy się do niej przygotowujesz (ewentualnie jak się przygotowujesz?).

a) Czas: nie jest jasno określony, czytamy: „W owe dni”, „Wówczas”, „Wtedy”, itp. Ostateczne wszelkie spekulacje dotyczące konkretnego terminu końca zdają się być bez sensu, gdyż „o dniu owym lub godzinie nikt nie wie”. Dotyczy to końca życia każdego pojedynczego człowieka oraz końca całej ludzkości.

b) Co się stanie? Wystąpią znaki na niebie, a następnie  ujrzymy „Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą”. Jak wyobrażasz sobie koniec świata, w jaki sposób myślisz o swojej śmierć. Czy myślisz końcu w kategoriach spotkania z przychodzącym Chrystusem? A może dla Ciebie śmierć jest tylko zwykłym zamknięciem oczu i utratą świadomości?

c) Zebranie ludzkości. W chwili swego powtórnego przyjścia Jezus pośle „aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba”. Czy wierzysz w to, że z chwilą twojej śmierci Chrystus upomni się o Ciebie? Wyśle aniołów, mało tego On sam wyjdzie Ci na spotkanie, w godzinie śmierci i u kresu życia całej ludzkości.

3. Powtórne przyjście. Jezus mówi uczniom o czasach ostatecznych, wskazuje na znaki, dzięki którym będą mogli oni rozpoznać Jego powtórne przyjście. W kontekście tej zapowiedzi można pytać również: czy wierzę w powrót Chrystusa na końcu czasów, a następnie czy oczekuję tego powrotu? Czy w swoim życiu rozpoznajesz znaki końca, o których mówił Jezus?

4. Podwójna perspektywa. Słowa Jezusa należy odczytywać w kontekście końca dziejów ludzkości jako takiej i w kontekście końca, który przychodzi i dotyka każdego człowieka w chwili jego śmierci. Uważna lektura Ewangelii odsłania nam istotny punkt wspólny: z chwilą śmierci każdego człowieka kończy się jego świat, moce niebios dla niego zostają wstrząśnięte, blednie i ostatecznie gaśnie słońce i księżyc, gwiazdy spadają z nieba. Indywidualny wymiar umierania przeplata się z perspektywą ostatecznego końca całości. W śmierci indywidualnego człowieka odnajdujemy spełnienie się zapowiedzi końca całej ludzkości. Tak, ludzkość umiera każdego dnia, powoli oczekując nadejścia tego, który dopełni koniec.
a) Eschatologia powszechna. Jezus wyjawia pewną tajemnicę. Koniec ludzkości, koniec świata nie jest bajką. Świat nie będzie trwał w nieskończoność w obecnej formie. Zapowiedziane zjawiska na niebie nie są jakąś bezpodstawną teorią. Choć dokładnie nie wiemy, jak koniec będzie wyglądał, jego nadejście jest nieuchronne. Rodzina ludzka przeminie. Eschatologia powszechna ma swe najgłębsze źródło w śmierci pojedynczego człowieka. Zanim przeminie ludzkość, musi umrzeć pojedynczy człowiek (Jezus zapowiada, że niektórzy doczekają jego powrotu zanim pomrą!). Bezpowrotne przeminięcie człowieka nie jest jednak istotą umierania. Umieramy, aby móc spotkać nadchodzącego Chrystusa. Tak, jest nadzieja! Wszystko będzie odnowione wraz z powtórnym przyjściem Jezusa. Czy wierzysz w to?
b) Eschatologia indywidualna. Człowiek różnie umiera. Śmierć śmierci nigdy nie jest równa. Każdy ma swój własny koniec, swoją osobistą ścieżkę życia i śmierci. Są śmierci „piękne”, kiedy człowiek umiera w pokoju, pojednany z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą. Są też i śmierci przepełnione bólem, poczuciem niesprawiedliwości, odrzucenia, zdrady, itp. Na dodatek nie można wybrać sobie czasu i miejsca śmierci. Jedyne czego każdy z nas może być pewien, to tego, że ten dzień nadejdzie. Jaki wypływa z tego wniosek: każdy przeżywa swoją własną eschatologie inaczej. Jezus zaprasza nas, abyśmy byli na to wydarzenie możliwie dobrze przygotowani.
5. Eschatologia nieunikniona. Z „końcem” trzeba się liczyć, tak w wymiarze własnej eschatologii indywidualnej, jak i tej, która dotyczy ludzkości jako całości. Kres życia nie jest jego unicestwieniem ale spotkaniem z nadchodzącym Chrystusem. Spadające gwiazdy i słońce z nieba przypominają jeszcze o jednej ważnej sprawie: nowy świat nie będzie potrzebował nic ze świata starego w jego dawnej formie. Nawet piękne gwiazdy, księżyc i słońce  przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie, zostaną zwyczajnie zrzucone z nieba. Cała ludzkość (w tym i cały świat) zostanie odnowiona w swoim indywidualnym powszechnym zmartwychwstaniu.
- Na zakończenie modlitwy słowem Bożym, raz jeszcze wróć do prośby, z którą rozpoczynałeś modlitwę i pozwól, by Twe serce pełne wdzięczności wypowiadało dziękczynienie. Trwaj w nim przez chwilę. Modlitwa słowem Bożym z pewnością zrodziła w Tobie różne myśli i intuicje. Dziękuj za ten czas Bogu, który jest Dawcą wszelkich błogosławieństw.

(2 głosów, średnia: 5,00 z 5)

Komentuj


Zamieść nasz banner
chrześcijanin 21

O nas

Projekt chrzescijanin21 jest owocem modlitwy i rozeznania osób świeckich i duchownych. Pochodzimy z różnych stron Polski. Łączy nas silna wiara w Pana Jezusa i otwartość na działanie Ducha Świętego. Jesteśmy katolikami od wielu lat zaangażowanymi w życie Kościoła. Na dzień dzisiejszy projekt animuje grupa osób świeckich i duchownych (jezuici i księża diecezjalni). Swoje inspiracje czerpiemy głównie z duchowości ignacjańskiej i doświadczenia wspólnot charyzmatycznych. Ufamy, że połączenie tych dwóch niezwykłych tradycji duchowości jest silną potrzebą naszych czasów.