Rozważania (wg. metody “medytacji ignacjanskiej”) do niedzielnej Ewangelii.
- Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji):
Wyobraź sobie, jak rozmawiasz z Jezusem. Obok ciebie obok Jezusa stoją jeszcze inni apostołowie. Wszyscy jesteście wsłuchani w swojego mistrza.
Prośba o owoc medytacji:
W modlitwie proś o dar gotowości na spotkanie z przychodzącym Jezusem.
- Puncta do medytacji:
1. „Jezus powiedział do swoich uczniów: Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte”.
Czy potrafisz odczytywać znaki czasów? Czy potrafisz rozpoznawać w swoim życiu ślady obecności Boga, sytuacje poprzez które przemawia do Ciebie Jezus? Bóg mówi do człowieka w ciszy i dyskretnie. Mówi również poprzez znaki spektakularne. Ewangelia zapowiada, że niebiosa zostaną wstrząśnięte. Czy można taką zapowiedź lekceważyć? Wielu myśli i mówi: mnie to nie dotyczy, itp. A Ty? Czy rozpoznajesz w swoim życiu wydarzenia, które mógłbyś przyrównać do opisanych przez Jezusa wydarzeń?
2. „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.
Czy oczekujesz na Jezusa? Czy wierzysz w powtórne przyjście Jezusa? Czy myślisz w swoim życiu o sprawach ostatecznych, o swoim odkupieniu? Jak wyobrażasz sobie spotkanie z Jezusem na końcu swoich dni? Gdyby dziś miał nastać ten moment, chwila spotkania z Jezusem, czy spodziewasz się podnieść swą głowę i z dumą powitać przychodzącego Jezusa, czy może w poczuciu wstydu będziesz raczej wolał się schować z opuszczoną głową? Czy jesteś dziś przygotowany na spotkanie z Jezusem?
3. „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask”.
Istnieje w człowieku tendencja do zapominania o sprawach ważnych. Kiedy tracimy sprzed oczu cel – zajmujemy się wtedy sprawami nieistotnymi. A jak wygląda Twoje oczekiwanie na przyjście Jezusa? Czy wierzysz, że On chce się z Tobą spotkać? A może jesteś zajęty tysiącem ważnych spraw i nie wyobrażasz sobie, że mogą one wszystkie zostać niedokończone?
4. „Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.
Ewangelia mówi, że Jezus przyjdzie niezależnie od tego, czy będzie oczekiwany czy nie! Od postawy serca i człowieka i jego postępowania zależy czy spotkanie z przychodzącym Jezusem będzie dla niego pełne radości i chwały, czy będzie godziną zawstydzenia. Jezus wprost zachęca do czuwania? Czym jest czuwanie dla Ciebie? Smutnym obowiązkiem, czasem niepokoju i niepewności? Jesteśmy zaproszeni, aby oczekiwać Jezusa tak, jak przyjaciel oczekuje na przyjaciela! Pomyśl, co dla Ciebie znaczy owo „oczekiwanie”?
Na zakończenie modlitwy słowem Bożym, raz jeszcze wróć do prośby, z którą rozpoczynałeś modlitwę i pozwól, by Twe serce pełne wdzięczności wypowiadało dziękczynienie. Trwaj w nim przez chwilę. Modlitwa słowem Bożym z pewnością zrodziła w Tobie różne myśli i intuicje. Dziękuj za ten czas Bogu, który jest Dawcą wszelkich błogosławieństw.


deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



