Każdego roku, w czwarty czwartek listopada, Amerykanie i Kanadyjczycy obchodzą Święto Dziękczynienia (Thanksgiving). Nasze wyobrażenie tego święta pochodzi z różnych filmów amerykańskich, w których to, ojciec rodziny z wielkim nożem kroi ogromnego indyka, a często w komediach, dochodzi do różnych wesołych perypetii, bo np. indyk ucieka czy nóż jest zbyt tępy i trzeba szukać siekiery czy wiertarki. W każdym razie, gdy indyk jest już przekrojony, zaczyna się wielka uczta. No, jeszcze czasami, pamiętamy krótką relację z Teleexpresu, że zabito tyle i tyle tysięcy indyków, co zrodziło falę protestów pod Białym Domem, ale to akurat znamy z rodzimych bojów, jakie toczą w Wigilię obrońcy karpia.
O co chodzi w Święcie Dziękczynienia i co Amerykanie tak naprawdę wtedy świętują? Pozwólcie, że podzielę się moim niewielkim doświadczeniem, bo miałem dwa razy w życiu okazję świętowania tego święta w prawdziwej amerykańskiej rodzinie z Pensylwanii. Po pierwsze, legenda narodzin Thanksgiving, która jest każdego roku opowiadana i która istnieje w wielu różnych odmianach. Pierwsi osadnicy z Europy wkraczając na kontynent amerykański późną jesienią stykają się z ogromnym, zalesionym, tajemniczym i nieznanym światem. Zbliża się zima, pierwsza na nowej ziemi i bardzo surowa. Brakuje jedzenia, ludzie umierają z głodu i wyziębienia. Z pomocą przychodzą im Indianie, rdzeni mieszkańcy Ameryki, którzy zaczynają się troszczyć o osadników, przynosząc różne plony ziemi, w tym też – według legendy – indyka. Udaję się przetrwać zimę. A ze wdzięczności rodzi się przyjaźń do Indian, która zostanie za kilka lat zburzona, przez postępującą kolonizację kontynentu.
Druga rzecz to dziękczynienie. Amerykańskie rodziny zbierają się w komplecie i nie ważne jak kto jest daleko i jak wiele ma ważnych rzeczy do zrobienia, sprawą honoru jest świętować Thanksgiving ze swoją wielopokoleniową rodziną. Główną częścią wspólnej modlitwy przy stole są wypowiadane dziękczynienia. Każdy z siedzących przy stole wymienia osoby i wydarzenia, za które szczególnie dziękuje w tym roku. Dziękuję się również, pamiętając o pierwszych osadnikach, za to że mamy co jeść, za ziemię, na której mieszkamy, za zwierzęta, za plony i za całe piękno natury .Później ojciec-gospodarz dzieli i nakłada każdemu kawałek indyka. Zaczyna się bardzo serdeczne, rodzinne świętowanie.
Święto Dziękczynienia czy nasza Wigilia to okazja to wyrażenia wdzięczności bliskim, ze wszystko, co w normalnym życiu umyka naszej uwadze, za wszystko, co wydaje się czymś naturalnym, że często o tym zapominamy. Happy Thanksgiving!


(3 głosów, średnia: 4,00 z 5)
deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



