Nowa wiosna w Kościele Katolickim. Charyzmatycy, cz. 5.
Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych, w środowisku katolickich uniwersytetów w Pittsburgu (Duquesne University of the Holy Spirit- Uniwersytet Ducha Świętego w Duquesne), w South Bend (University of Notre Dame-Uniwersytet Matki Boskiej) i Uniwersytecie Stanu Michigan. Pewną rolę odegrał tu Ruch Cursillo, obecny w Stanach już w latach 50-tych. Od tego ruchu pochodziły ćwiczenia duchowne dla świeckich, które wywarły wielki wpływ na cały kontynent . Tworzyły się grupy. Spotykano się co tydzień na modlitwie i czytaniu Pisma Świętego.
Na Uniwersytecie Notre Dame podczas jednego ze spotkań modlitewnych, w 1965r,w pokoju Phila O’Mary, miało miejsce zdarzenie glosolalii (mówienie językami). Prowadzący spotkanie, nie rozumiejąc tego zjawiska, przerwał mówienie. Współlokator Phila, Ralph Martin, który niespodziewanie nawrócił się na Cursillo, miesiąc później mówił językami, ale nie wiedział wtedy, co to jest. „Cursillos w Notre Dame towarzyszyły wówczas cudowne wydarzenia, uzdrowienia, rozróżnianie duchów, wysłuchane modlitwy
Na Uniwersytecie Duquesne od wiosny1966 dwóch wykładowców (jeden był profesorem historii, drugi – Kevin Ranaghan- wykładowcą teologii) codziennie modliło się żeby Duch Święty odnowił w nich wszystkie łaski chrztu i bierzmowania. Używali w modlitwie słów sekwencji śpiewanej w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Byli zaangażowani w Cursillo, byli moderatorami społeczności Chi Rho, którą jeden z nich założył parę lat wcześniej. Stanowiła ona alternatywę dla życia towarzyskiego, była doświadczeniem chrześcijańskiej wspólnoty, wielu jej członków spotykało się rano lub po południu na modlitwie Liturgii godzin (brewiarza) i studiowaniu Pisma Świętego.
W sierpniu na krajowym zjeździe Cursillo spotkali się z Ralphem Martinem i Steve’m. Clarkiem. Dostali od nich dwie książki: „Oni mówią językami” Johna Sherilla i „Krzyż i sztylet” Davida Wilkersona. Zapragnęli, aby ich udziałem stało się to, o czym czytali.
Postanowili poznać ludzi, którzy już mają takie doświadczenie, należących do kościołów protestanckich. Na spotkanie takie poszły cztery osoby: dwaj wykładowcy, żona jednego z nich (Dorothy Ranaghan) i Patrick Burgeos ( też wykładowca teologii w Duquesne, a potem profesor filozofii na Loyola University of South). Efektem tych kontaktów było doświadczenie darów Ducha Świętego.
W dniach 17-19 lutego 1967 zorganizowano dni skupienia dla Chi Rho. W ramach przygotowania polecono przeczytać cztery pierwsze rozdziały Dziejów Apostolskich oraz książkę „Krzyż i sztylet”. Na początku odśpiewano hymn Veni Creator. Jeden z wykładowców wyjaśnił, że to nie tylko pieśń, ale modlitwa. Na każdym spotkaniu odśpiewywano ten hymn. Powiedziano im, aby uważali, o co proszą, ponieważ Bóg zawsze odpowiada na modlitwę. W sobotę wieczorem ludzie zaczęli spontanicznie schodzić do kaplicy. Tam właśnie Duch Święty zstąpił na nich w szczególny sposób. Patti Gallagher tak wspomina to zdarzenie: Kiedy weszłam, zobaczyłam, że kilka osób siedzi na podłodze i modli się. Ja też uklękłam w obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. I wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Czuła w szczególny sposób obecność Boga w Najświętszym Sakramencie, jak nigdy dotąd. On był tutaj…Król królów, Pan panów, Wielki Bóg Wszechświata! Byłam przestraszona i pomyślałam: „Uciekaj, bo jeśli tu zostaniesz, coś ci się stanie”. Jednak silniejsze od lęku było pragnienie pozostania w obliczu Pana.
Wtedy do kaplicy wszedł Bill Deigan, przewodniczący Chi Rho, i uklęknął obok mnie. powiedziałam mu, co czuję. Odparł: „Rozmawiałem z innymi. Coś się tutaj dzieje, coś, czego nie planowaliśmy. Zostań tutaj i módl się, aż poczujesz, że możesz odejść.
Wielu ludzi doświadczyło tego samego: wylania darów Ducha Świętego.
Wśród tych, którzy doświadczyli Odnowy pierwsi, byli: o.Edward O’Connor OSC (prof. teologii na Notre Dame) Kevin Ranaghan, Dorothy Ranaghan, Ralph Martin, Steve Clark, Gerry Rauch, Patti Gallangher.


deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



