chrześcijanin 21

formacja duchowa

Kana Galilelejska (J 2,1-12)

Autor: Mariusz Gajewski SJ 16 stycznia 2010 Drukuj Post Drukuj Post

Rozważania (wg. metody “medytacji ignacjanskiej”) do niedzielnej Ewangelii.

- Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji): Wraz z Jezusem i Maryją i innymi osobami jesteś na weselu w Kanie Galilejskiej.

Prośba o owoc medytacji: W modlitwie proś o łaskę zaufania Jezusowi w sprawach dnia codziennego i łaskę życzliwości dla innych osób.

Puncta do medytacji:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

1. Jezus wraz z Maryją i uczniami w pełni uczestniczą w życiu swoich bliskich. Zostali zaproszeni na wesele i korzystają z zaproszenia.

Popatrz na swoje życie, czy potrafisz, tak jak Jezus i jego uczniowie, cieszyć się szczęściem bliskich i znajomych?

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?

2. W opisanej scenie kobiecość Maryi nie pozwala jej być obojętną na potrzeby innych. Jezus myśli po męsku, nie chce się wtrącać w nie swoje sprawy.

Popatrz na siebie, odszukaj w swoim życiu prezentowane reakcje. Maryja „kontra” Jezus. A Ty, jak reagujesz na potrzeby innych…? Jest więcej w Tobie z postawy Maryi czy Jezusa? Wolisz się dystansować i mówisz „nie moja sprawa”, czy raczej jak Maryja rozglądasz się i szukasz rozwiązania? Zauważ, do kogo Maryja zwraca się po pomoc.

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.

3. Maryja zaufała Jezusowi do końca. Popatrz na swoje życie, na sytuacje „podbramkowe” w swoim życiu. Czy stać Cię na takie zaufanie względem Pana Jezusa, jakim odznaczyła się w tej sytuacji Maryja? Jezus nie był producentem wina, nie miał z sobą pewnie zaskórniaków, żeby za nie kupić wino. A jednak, Maryja upomina się o wino. Czy spodziewała się cudu?

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli.

4. Jezus  nie odmawia matce. Interweniuje, w rozwiązanie trudnej sytuacji angażuje jednak najpierw ludzkie środki.

Pomyśl, co dla Ciebie oznacza „napełnienie stągwi”? Jezus mówi „napełnijcie”. Człowiek zaproszony jest do napełnienia stągwi wodą. To jest zadanie człowieka. To można zrobić! Kiedy czegoś brakuje, kiedy „nie ma wina”, nie należy bezczynnie siedzieć i czekać, na jakiś niezwykły cud z nieba.

Jezus zamienia wodę w wino. Nie byłoby wina, gdyby nie było wody. Aby był cud, potrzebny jest ludzki wysiłek. Aby dokonało się to, co niemożliwe, potrzebne jest to, co jest możliwe. Ziemia woła nieba, niebo szuka ziemi: oto przepis na cud.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory.

5. Efektem finalnym współpracy Maryi, Jezusa i służby weselnej, jest dobre wino i zachowanie twarzy przez pana młodego. Starosta chwali Pana młodego za wino nieświadomy zaistniałej sytuacji.

Pan młody jest podwójnym szczęściarzem. Nie dość, że nie dostał ochrzanu, za to, że nie zadbał o wystarczającą ilość wina, to jeszcze został pochwalony. Popatrz na piękną postawę służących. Oni wiedzieli, że pan młody zawalił z winem, ale trzymają język za zębami.

Popatrz na siebie, jak często paplasz na prawo i lewo o niedostatkach przyjaciół i znajomych. Są tacy, którzy aby się poczuć lepiej (dowartościować) muszą zgnoić drugiego człowieka. Uczmy się od służących mądrze milczeć, kiedy wiem o niedostatkach innych.

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

6. Jezus objawił swą chwałę. Maryja wykazała troskę o innych, a służący stanęli na wysokości zadania i nie „sypnęli” pana młodego przed starostą.

Niezwykła składanka ludzkiej dobroci, tajemniczy łańcuch dobrej woli uratował twarz pana młodego, a przy okazji goście mogli bawić się przy dobrym winie. Jezus objawia swoją chwałę. Chwała Jezusa wyraża się w pokornym dawaniu siebie. Uczniowie Jezusa uwierzyli w Jezusa, na weselu przy winie, śpiewie, tańcach i świątecznych dysputach. Oto tajemnica chwały Jezusa. Uczniowie uwierzyli w Jezusa przy biesiadnym stole, a nie w świętej Świątyni. Cóż za paradoks.

Kończąc medytację, wróć raz jeszcze do prośby, z którą rozpoczynałeś swoją modlitwę. W postawie wdzięczności dziękuj Bogu za otrzymane łaski.

(Brak ocen)

Jeden komentarz do “Kana Galilelejska (J 2,1-12)”

  1. meratol pisze:

    wyis sywwz weight loss and calories ayuxim c my k bqo

    mgbf tovrw [URL=http://www.pe6.us/meratol/ – calories in[/URL – ckklwc i ez r tny

Komentuj


Zamieść nasz banner
chrześcijanin 21

O nas

Projekt chrzescijanin21 jest owocem modlitwy i rozeznania osób świeckich i duchownych. Pochodzimy z różnych stron Polski. Łączy nas silna wiara w Pana Jezusa i otwartość na działanie Ducha Świętego. Jesteśmy katolikami od wielu lat zaangażowanymi w życie Kościoła. Na dzień dzisiejszy projekt animuje grupa osób świeckich i duchownych (jezuici i księża diecezjalni). Swoje inspiracje czerpiemy głównie z duchowości ignacjańskiej i doświadczenia wspólnot charyzmatycznych. Ufamy, że połączenie tych dwóch niezwykłych tradycji duchowości jest silną potrzebą naszych czasów.