Rozważania (wg. metody “medytacji ignacjanskiej”) do niedzielnej Ewangelii.
- Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji): Wraz z z uczniami przysłuchujesz się na równinie jak Jezus wypowiada błogosławieństwa i słowa „biada”.
Prośba o owoc medytacji: Proś w modlitwie o łaskę niezależenia od dóbr doczesnego świata. Proś o łaskę dostrzegania w swoim życiu obecności Bożej opieki i nieustannego wsparcia.
Puncta do medytacji:
Jezus zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu;
Ze słów Ewangelii przebija się prawda o tym, że Jezus zaangażowany w nauczanie o Królestwie Bożym jest cały czas ze swoimi uczniami, którzy towarzyszą mu podczas Jego profetycznego pielgrzymowania. Równina o której pisze ewangelista Łukasz jest miejscem spotkania się trzech grup ludzi z Jezusem. Pierwsza to najbliżsi towarzysze wędrówki Jezusa. Druga grupa to zgromadzeni na równinie uczniowie, trzecia to ludzie z Judei, Jerozolimy oraz wybrzeża Tyru i Sydonu. Widząc zebrane tłumy Jezus zatrzymuje się, nie przechodzi obojętnie wobec zgromadzonych ludzi pragnących słuchać Jego słów.
Pośród trzech zebranych wokół Jezusa grup ludzi znajdowali się ludzie o różnym stopniu poznania nauczyciela z Nazaretu. Najbliżsi uczniowie znali Jezusa najlepiej natomiast pośród ludu z pewnością było wielu, którzy o Jezusie nie wiele wiedzieli. Wszyscy przychodzą jednak, aby słuchać Jego słów, z nadzieją, że się zatrzyma choć na chwilę.
W modlitwie pytaj czy jesteś pośród chcących słuchać Jezusa? Pytaj się również, czy jesteś gotowy słuchać Jego słów i przyjąć je jako ważne dla swojego życia?
A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Pierwsza część błogosławieństw odnosi się do spraw codziennej egzystencji. Ubóstwo, głód i płacz dotykają każdego człowieka na różne sposoby. Bieda i związany z nią często głód i smutek powodują, że człowiek więdnie i umiera. Warto zauważyć, że Jezus nie pochwala w swych słowach takiego stanu, to człowiek jest błogosławiony, a nie ludzka bieda. Jezus mówi „Błogosławieni jesteście wy”, a nie „Błogosławione ubóstwo, bieda, płacz”. To nie bieda i płacz dają szczęście człowiekowi, ale ufne zawierzenie Bogu w sytuacji, która po ludzku jest trudna lub wręcz całkowicie „bez wyjścia”.
W czym tkwi tajemnica Jezusowego błogosławieństwa? Kluczem do rozumienia słów Jezusa jest „perspektywa”. Przeżywanie niedostatku w świadomości nadejścia Królestwa Bożego sprawia, że wszelki dzisiejszy brak okazuje się nietrwały. Jezus mówi nijako do każdego z nas „podnieś swój wzrok, przestań wpatrywać się w swą biedę, zechciej popatrzeć na swoje dziś z nadzieją wieczności, w niebie czeka na ciebie nagroda, której już dziś możesz zakosztować pomimo swej ludzkiej biedy”.
W modlitwie popatrz na siebie, na to, co czujesz w sytuacji braku podstawowych dóbr, które teoretycznie może Ci się należą, a do których z różnych przyczyn nie masz dostępu. Czy potrafisz na takie sytuacje patrzeć z perspektywy błogosławieństw? Uczniowie Jezusa znając prawdę o Królestwie Bożym z „wyrozumieniem” i nadzieją przeżywają wszelki „brak”, wychodzą poza ubóstwo, głód i smutek, które się kiedyś skończą…
Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.
Błogosławieństwo, które zapowiada Jezus obejmuje również tych, którzy z powodu wiary w Syna Człowieczego szykanowani są przez ludzi wrogich Jezusowi. Cóż za paradoks: nienawiść, pogarda i społeczne wykluczenie z powodu Jezusa staje się dla wierzącego zaczynem błogosławieństwa. Jezus nijako mówi „nie spodziewajcie się zrozumienia wśród ludzi, wręcz przeciwnie przygotujcie się na prześladowania”.
Perspektywa uczniów nie kończy się jednak na doświadczeniu wzgardy i odrzucenia. Jezus zachęcając dość paradoksalnie do radości w chwili prześladowań zdaje się mówić „cieszcie się, bo przez cierpienie chwilowe (które jest nietrwałe) otrzymacie nagrodę wieczną”. Zło przeminie, nagroda pozostanie, dlatego się radujcie – mówi Jezus.
Popatrz na swoje życie, czy potrafisz w chwilach trudnych doświadczać już teraz Bożego Błogosławieństwa? A może zasklepiasz się w bólu odrzucenia, zapominając o obietnicy nagrody w niebie, nagrody, która obecna jest już w chwili doświadczenia braku i odrzucenia.
Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.
Bieda bogaczy, ludzi sytych i śmiejących się leży często w jakiejś mierze w braku zaufania względem Boga i fałszywym przekonaniu o niezależności względem Boga. Doświadczenie dostatku zamyka często oczy bogaczom na biedę innych ludzi, zamyka ich serca na potrzeby biednych i utrzymuje w przekonaniu, że ziemski dostatek będzie w ich przypadku trwał wiecznie.
Nic bardzie mylnego nie może się przytrafić człowiekowi jak tego typu przekonanie. Bogactwo i poważanie u ludzi nie jest samo w sobie złe. Jezus nie jest przeciwny „sukcesowi w naszym życiu”. Wypowiadając „biada” ostrzega nas przed niebezpieczeństwem pomieszania tego, co ziemskie, z tym, co przynależy niebu. Uczy nas nie zależeć od dóbr doczesnych, które są zmienne i nietrwałe.
Jezus uczy postawy zaufania niezależnie od tego czy doświadczamy niedostatek czy pełnię. Wszystko się może na tym świecie w mgnieniu oka zmienić: „radość w smutek, a smutek w radość”. Jezus chce powiedzieć, by nie zależeć od owych dostatków i braków, a pełnego spełnienia upatrywać w nagrodzie, która jest dla nas przygotowana w niebie.
Podsumowanie: Jezus w swym nauczaniu odwrócił ocenę wartości rzeczy. Podkreśla, że nie należy na nie patrzyć według kategorii braku i cierpienia lub według kategorii pozornego sukcesu, jaki one dają, lecz według wartości mających swe odniesienie w zamyśle Bożym, który dla człowieka przewidział pełnię wszystkiego w perspektywie wieczności, a nie w realizacji chwilowego szczęścia tu na ziemi.
Kończąc medytację, wróć raz jeszcze do prośby, z którą rozpoczynałeś swoją modlitwę. W postawie wdzięczności dziękuj Bogu za otrzymane łaski.


deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



