Rozważania (wg. metody “medytacji ignacjanskiej”) do niedzielnej Ewangelii.
- Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji): Wyobraź sobie Górę Tabor na której spotykasz Jezusa, Mojżesza i Eliasza. 
Prośba o owoc medytacji: Proś o łaskę pełnego zrozumienia tajemnicy Jezusa Chrystusa, Jego śmierci i Zmartwychwstania, tajemnicy męki i chwały.
W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić.
Spośród wielu uczniów Jezus wybiera trzech, którym chce objawić tajemnicę swojej i naszej chwały. Jezus wspina się na górę aby spotkać się na modlitwie z ojcem. Góra jest miejscem niezwykle symbolicznym i realnym zarazem. Wspinaczkę na górę możemy odczytać jako symbol naszej codziennej ludzkiej wędrówki w stronę wieczności. Może też symbolizować konkretne wydarzenia w życiu. Czy jestem gotowy aby wspiąć się z Jezusem na górę? Co jest moją górą Tabor? Czy wychodzę na nią sam czy z Jezusem? Czy zabieram w przestrzeń modlitwy innych ludzi?
Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.
Jerozolima odegra niezwykle ważną rolę w historii życia Jezusa i całego świata. Jezus zmierza do Jerozolimy od dłuższego czasu. Tam dokona się Jego odejście „Mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (Łk 9, 31). Podobnie jak Mojżesz i Eliasz cierpieli dla wielkich dzieł Boga, podobnie i Jezus będzie musiał cierpieć. W modlitwie spróbuje dostrzec jak bardzo świadomość wydarzeń mających się rozegrać w Jerozolimie przenikała serce Jezusa. Biel przemienionej sukni na górze Tabor pokryje się za niedługo czerwienią krwi wylanej na górze zwanej Golgota. Doświadczenie chwały Taboru zostanie za niedługo zastąpione doświadczeniem pogardy, która zakróluje na górze Golgoty. Chwała i męka od samego początku życia Jezusa się przeplatają. Popatrz na siebie, na swoje życie, czy potrafisz wskazać na takie chwile, które były przepełnione chwałą Taboru. Zobacz jak często doświadczenie góry Tabor przeplata się z bólem doświadczenia Golgoty.
Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni.
Modlitwa zmienia człowieka. Kiedy chcesz poznać prawdę o człowieku popatrz na jego twarz. W czasie modlitwy Jezus rozmawia z wielkimi prorokami Starego Testamentu. Uczniowie w tak niezwykłym momencie śpią. Czy mają coś na swoje usprawiedliwienie? Może zasnęli zmęczeni wspinaczką na górę? Popatrz na siebie jak często zdarza Ci się przegapić jakieś ważne dla Ciebie i Twoich bliskich chwile? Jak często poddajemy się zmęczeniu?
Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”.
Wystarczy się obudzić! Szybko dojrzewa w tej sytuacji Piotr, prawdopodobnie doszło do niego co przespał i teraz chce doświadczenie spotkania z prorokami w chwale zatrzymać, jak najdłużej się tylko da. Mojżesz przedstawia Boże Prawo, Eliasz symbolizuje proroków wspólnie natomiast potwierdzają łączność Starego Testamentu z Nowym. Stopniowo odkrywając tajemnicę niezwykłego spotkania Piotr proponuje postawić namiot, tak, niech zostaną, niech nie odchodzą, jak dobrze, że tu jesteśmy… Czy myślisz podobnie?
Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”
W życiu każdego człowieka są chwile, których nie może przedłużyć anie powtórzyć. One się wydarzają i albo się w nich uczestniczy albo się je przesypia. Jezus wykorzystał swój czas na górze na modlitwę. To był intensywny dla niego czas. Uczniowie trochę tego czasu przespali, ale nie to jest w tym momencie najistotniejsze. Wszyscy uczestnicy spotkania słyszą głos z nieba „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”. Na górze przemienienia sam Bóg prosi człowieka, aby ten uszanował Jego jednorodzonego Syna.
W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli.
Milczenie jest darem. Współczesny człowiek ma tendencję do tego, by gadać bez jakiegokolwiek umiaru. Swoistą formą braku milczenia jest utrwalanie wydarzeń życia na kliszy aparatu fotograficznego lub kamerze video. Pragniemy utrwalać na różne sposoby przeżyte chwile by móc do nich powracać i by móc je pokazać innym. Są jednak takie momenty życia, które należy podarować milczeniu, które „nie nadają się” na to, aby je nagrywać i wciąż odtwarzać. Uczniowie zachowywali milczenie. Popatrz na siebie, na swoje życie, czy potrafisz milczeniem ocalić tajemnicę Tobie powierzoną? Tak, są takie chwile życia, które nie nadają się na publikowanie i archiwizowanie. Pokusa nagrywania i utrwalania ważnych spraw jest niezwykle silna. Ewangelia pokazuje jednak, że ważne jest tu i teraz. Czuwasz albo śpisz. Pewnych wydarzeń i doświadczeń nie można przeżyć dwukrotnie, są one podarowane człowiekowi tylko jeden raz.
Na koniec modlitwy: Dziękuj Bogu za otrzymane łaski.


deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



