Chińscy katolicy zmagają się z problemami związanymi z coraz większą aktywnością komunistycznej policji internetowej. Władze regularnie cenzurują i zamykają katolickie witryny internetowe.
Mieszkańcy Państwa Środka nie mogą z nich korzystać także wtedy, gdy serwery, na których są umieszczone, znajdują się w Hongkongu lub za granicą. W Chinach nie wolno ewangelizować przez internet. Co ciekawe, władze ingerują także w treść stron prowadzonych przez podległy im tzw. kościół patriotyczny.
Gdy ostatnio zastosowano restrykcje wobec wyszukiwarki Google, firma wycofała się z Chin. Katolickie witryny internetowe regularnie spotykają się z próbami ingerowania ze strony komunistów. Ojciec Józef zarządzający kilkoma stronami katolickimi wyjaśnia, że kiedy internet rozwinął się w Chinach, kontrola państwa nad witrynami i blogami stała się bardzo silna. W rozmowie z agencją UCA News zwraca uwagę, że każdy artykuł, który mógłby przedstawiać negatywny wizerunek władz komunistycznych lub ukazywać walkę z nimi, zostanie zablokowany. Ojciec Piotr, aktywny blogger w północnych Chinach, potwierdza, że jego strona jest często monitorowana przez urzędników z różnych wydziałów. Jego zdaniem, cenzura uniemożliwia podawanie nawet drobnych ogłoszeń diecezjalnych, nie wspominając już o jakichś poważniejszych informacjach i tematach dotykających prawdy o człowieku i świecie, w którym żyje. Kapłan stwierdza ze smutkiem, że niedawno nakazano mu usunąć kilka artykułów i zdjęć związanych z działalnością parafii. – Wolność religijna dozwolona jest tylko wewnątrz obiektów religijnych – wyjaśnia. Pracownik jednej ze stron katolickich we wschodnich Chinach mówi, że jego witryna była w przeszłości zamykana już kilka razy. – Dostawca usług ostrzegał nas, że jeśli nie usuniemy kilku artykułów, nasza strona internetowa zostanie zamknięta – wspomina, dodając, że w ostatnim czasie blokada trwała tydzień i była konsekwencją opublikowania nekrologu podziemnego biskupa Jamesa Lin Xili z Wenzhou, który zmarł w październiku 2009 roku. – Chociaż mamy ograniczoną wolność słowa, będziemy służyć niestrudzenie – podkreślają katoliccy twórcy stron internetowych.
Nasz Dziennik, Wtorek, 30 marca 2010, Nr 75 (3701) – MP


deon.pl
droga gwałtownika
jezuici.pl
modlitwa w drodze
revoltadiscreta.pl



