chrześcijanin 21

formacja duchowa

Idę do Ojca (J 14,23-29)

Autor: Mariusz 9 maja 2010 Drukuj Post Drukuj Post

Rozważania (wg metody „medytacji ignacjańskiej”) do niedzielnej Ewangelii.

Wyobrażenie sobie miejsca (obraz dla medytacji): Wyobraź sobie Jezusa, który rozmawia z uczniami. Wsłuchaj się dobrze w to, co mówi.

Prośba o owoc medytacji: Proś w modlitwie o dar łaski przyjęcia Ducha Świętego. Proś o dar łaski przyjęcia i zachowywania w swym życiu nauki Pana.

(J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.

(J 14,23-29)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.

W głównej mierze miłość wyraża się w byciu przy osobie którą się kocha. Słowa Jezusa zapisane przez ewangelistę są niezwykle klarowne: kochać to znaczy być.  Inaczej mówiąc, jeżeli mówisz, że kochasz Jezusa, a nie przejmujesz się Jego nauką, to znaczy, że tak naprawdę nie kochasz. Zachowywać naukę oznacza być (trwać) przy Jezusie. Miłość to relacja, to „lustrzane odbicie” tego, kogo się kocha, to dzielenie wspólnych wartości. Nie chodzi oczywiście o bezrozumne małpowanie kogoś, nie chodzi o wyzbywanie się własnej niepowtarzalności. Bycie z kimś i przy kimś, nie zakłada utraty własnego Ja.

Czy istnieje miłość na odległość? Miłość Ojca wyrażą się w tym, że Ojciec przychodzi do tego, którego miłuje. Wspólne bycie z sobą, bliskość, wzajemne zasłuchanie, oto prawdziwa twarz miłości.

A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was.

Jezus przekazał uczniom to, co usłyszał od Ojca. Z całą stanowczością Jezus podkreśla fundamentalną prawdę swojej misji: Królestwo Boże ma tylko jednego gospodarza a jest nim sam Bóg. Wszyscy, którzy zostali posłani przez Jezusa otrzymali mandat od samego Ojca. Ojciec posyła Jezusa, a ten posyła uczniów z misją głoszenia miłości. Przekazywana nauka ma swoją niezwykłą sukcesję, ona cały czas jest nieustannie przekazywana i trwa w Kościele. Czy wierzysz, że słowa głoszone przez Jezusa są wiarygodne?

A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Bóg posłał na świat swojego Syna i Ducha Świętego. Nie jesteśmy sierotami, nie jesteśmy bezradni wobec świata. Bóg poprzez Ducha objawia światu prawdę o swojej miłości.

Czy jesteś gotowy wsłuchać się w to, co Bóg do Ciebie mówi poprzez Ducha Świętego?

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.

Słowa piękne, ale czy taka estetka wystarczy? Czy trwoga serca obarczonego troską życia codziennego może się w jakiś sposób wyłączyć z łańcucha logiki tego świata? Nie lękać się oznacza w tym przypadku zaufanie. Każdy jest zaproszony by ufać i wierzyć w to, że ostateczne słowo we wszystkim, co nas dotyczy ma sam Jezus. W dar pokoju, który daje Chrystus wpisany jest krzyż. Pokój, oferowany przez Jezusa nie jest tandetnym dobrostanem, jakimś kiepskim brakiem stresu, naiwnym powodzeniem w życiu. Bez krzyż nie jesteśmy w stanie zrozumieć miłości. Krzyż to inaczej miłość. Kochać oznacza ostatecznie zgodzić się na krzyż.

Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.

Jezusowi zależy, by uczniowie uwierzyli w Jego miłość. Jest zatroskany o ich wiarę z prostego powodu: odchodzi do domu Ojca. Znając sytuację człowieka, prosi ojca o Ducha. Po ludzku odejście Jezusa dla Jego najbliższych stanowić będzie poważną stratę. Jezus wypowiada paradoksalne słowa: „rozradowalibyście się, że idę do Ojca”. Cóż za paradoks, strata ma zrodzić radość. Czy można to jakoś wytłumaczyć?

Przyjęcie Jezusa i przylgnięcie całym sercem do Niego, to dobry początek na drodze otwarcia się na działania Ducha. Ten kto przyjmuje Jezusa przyjmuje Ojca. Kto przyjmuje Ojca, Syna i Ducha ten gotowy jest na przyjęcie miłości, która na krzyżu zwyciężyła grzech i śmierć. Wspólne przebywanie z Bogiem: czy może być coś piękniejszego?

Na koniec modlitwy: Dziękuj Bogu za otrzymane łaski.

(2 głosów, średnia: 5,00 z 5)

Komentuj


Zamieść nasz banner
chrześcijanin 21

O nas

Projekt chrzescijanin21 jest owocem modlitwy i rozeznania osób świeckich i duchownych. Pochodzimy z różnych stron Polski. Łączy nas silna wiara w Pana Jezusa i otwartość na działanie Ducha Świętego. Jesteśmy katolikami od wielu lat zaangażowanymi w życie Kościoła. Na dzień dzisiejszy projekt animuje grupa osób świeckich i duchownych (jezuici i księża diecezjalni). Swoje inspiracje czerpiemy głównie z duchowości ignacjańskiej i doświadczenia wspólnot charyzmatycznych. Ufamy, że połączenie tych dwóch niezwykłych tradycji duchowości jest silną potrzebą naszych czasów.